Pisałam wczoraj, że wyjeżdżam z Zakopca dopiero w sobotę(czyli dzisiaj). Ale były takie mrozy, że postanowiliśmy pojechać dzień wcześniej. Nie byłam tym faktem zadowolona, wkurzyło mnie to i aż normalnie miałam ochotę zostać i dojechać.. sama. Dobra, to był żart, rodzice by mi w życiu nie pozwolili, jechać 13godz pociągiem, bez nikogo dorosłego(albo chociaż koleżanki) :P Kurcze, przywykłam już do tego Poronina. A jak usłyszałam, że musimy wracać, to się popłakam :P
Nie ma co się dziwić. Jeżdżę tam od 11 lat i co roku jest fajniej. Powinnam tam chyba zamieszkać. ;)
Wtedy byłabym chyba najszczęśliwsza. (;
ale..
Po pierwsze: szkoła, po drugie: nowa szkoła :o. Tragedia! Luty już ej! Czas zdecydować się na szkołę!
Właściwie już sobie wybrałam, teraz tylko napisać dobrze testy, mieć dobre świadectwo, zdać praktyczny i.. spoko.
Tylko dlaczego tego jest aż tak dużo? Nie mogliby sobie odpuścić już z tymi testami?
Bez sensu.. mamy się starać o dobre świadectwo i jeszcze napisać jakieś porypane testy..
A do tego, mój rocznik- 96-idzie nową podstawą programową i piszemy z wszystkiego po kolei, haha. Żenada!
Chcę już mieć to wszystko za sobą, ten cholerny kwiecień! Chcę czerwiec! Albo nie! Chcę wakacje!
Chcę wiedzieć, że dostałam się do szkoły i chcę przeżyć te wakacje najlepiej jak się da!
Chociaż prawdę mówiąc, na pewno będę tęsknić za szkołą! Za tą psychiczną klasą i wychowawcą :)
Za tymi wszystkimi odpałami z Miczką :) I ogólnie za wszystkimi ludźmi z tej chorej szkoły! ;)
Dzisiaj miałam lekką wenę, ale to nie jest jeszcze to!
A to na poprawę humoru:
<zawstydzony>
Kolorowych snów, dobranoc! :*:*:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz